Posłuchaj przedpremierowo całej płyty zespołu
|
NAJNOWSZE
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE
OSTATNIE KOMENTARZE
|
|
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.
|
|
|
Love Never Dies - pamięci Tomka Beksińskiego |
|
Artykuł nadesłała mi Joazja w PMie. Ale autorem rzeczywistym jest jej siostra - Erynia. Publikuję za zgodą obu pań :) I gratuluję debiutu :) Miłej lektury Pin
Żałujcie, naprawdę było warto. Może nie jestem dobrym ciałem opiniotwórczym, bo jestem skrajnie subiektywna jeśli chodzi o osobę Tomka, ale naprawdę, nikt nie wyszedł rozczarowany, bądź zawiedziony z tego festiwalu. Nie wiem, jak mam wam to opowiedzieć... powiem po kolei co się działo, bo tak chyba będzie najprościej. Odebrałam karnet z numerem 00001. Przemiła żona Grzegorza Gajewskiego, sprzedała mi pierwszy egzemplarz nie będącej wówczas jeszcze w obiegu, książki "Tomasz Beksiński 1958-1999" z dodanym, nie prezentowanym jeszcze publicznie filmem dokumentalnym "Doktor Jimmy". Rozpoczęcie festiwalu odbyło się w Sanockim Domu Kultury. Sala pękała w szwach, większość osób będących na rozpoczęciu, to przyjaciele, nauczyciele i koledzy ze szkoły Tomka. Wszyscy czuli się jak rodzina... Rozpoczęcie, jak i przedmowy do większości wydarzeń prowadził Pan Gajewski (przyjaciel Tomka), podzielono się z nami ideą festiwalu, genezą jej nazwy oraz dzielono się wspomnieniami. Premierowo został wyświetlony film, o którym już nadmieniłam. Zaproszono nas do muzeum historycznego, gdzie była wystawa poświęcona Tomkowi. Żałujcie, bo właśnie na niej straciliście najwięcej. Rekonstrukcja Jego warszawskiego pokoju, puszczony z VHSu Monty Python, muzyka z tylko Jego głośników, które zniekształcały dźwięk, były tym, co na chwilę pozwoliło zapomnieć, że w okół Ciebie stoi ponad sto osób. Wystawione zostały Jego obrazy z dzieciństwa, własnoręcznie wykonywane znaczki z papużkami, obrazy Jego ojca, które wisiały u Niego na ścianie, słynna peleryna uszyta specjalnie na premierę "Draculi" Coppoli. Niezliczona ilość komiksów, własnoręcznie wykonywanych, kurtka z napisem Love Never Dies, jego powieść "drzwi" i numer stulecia, czyli klepsydra, której ksero mam w domu. Częstowano nas coca colą, której Tomek był miłośnikiem i większość z nas udała się na koncert Fading Colours. Cóż wam mogę o nim powiedzieć? Na pewno najgorszy ze wszystkich trzech koncertów i zdecydowanie najkrótszy (trwał zaledwie 90 minut, co i tak było najdłuższym występem publicznym tejże grupy). Mieli najmniejszy kontakt z publicznością i nie jestem przekonana czy grali dla Tomka, czy tylko dla siebie. To moje zdanie, ale inni byli zadowoleni. Kilka minut po północy puszczono sygnał, który rozpoczynał Tomkowe audycje. Niestety nie uraczono nas nimi, zaledwie ich namiastką, bo muzyką. Dnia kolejnego odbył się pokaz filmów, których Tomek był zarówno tłumaczem jak i lektorem (hardwar, czas apokalipsy, żywot briana, zagadka nieśmiertelności) oraz wyświetlono "dziennik zapowiedzianej śmierci"; w międzyczasie odbywała się instalacja audiowizualna, w której to pokazywano zdjęcia Tomka, jakich nie sposób nigdzie uświadczyć- zwłaszcza te z okresu dzieciństwa i studiów. Podkładem do ów pokazu były jego audycje, dlatego pozwoliłam odpuścić sobie "zagadkę nieśmiertelności", którą mam w domu i ten czas poświęcić na wysłuchanie audycji (to był chyba jeden z najbardziej wzruszających pokazów, jaki w życiu widziałam). Chwilę później Pan Gajewski zapowiedział nam 1 część najstarszej zarejestrowanej audycji Tomka(1977), której on do tej pory jeszcze nie słyszał. Tomkowy głos, jego widok na zdjęciach dookoła zapierał dech w piersiach, serce na chwilę zamierało i łzy same płynęły po policzkach. To jak przeżywać jego śmierć po raz drugi. Bo On jest, czujesz Jego obecność, słyszysz i widzisz, rękopisy i kasety, zdjęcia Jego autorstwa i za chwilę słyszysz, jak się żegna ze słuchaczami i dopada Cię potworna rzeczywistość... Nie sposób było nie poczuć niczego, choć odrobiny poruszenia czy tęsknoty. Wieczór zakończył się nader przyjemnie, zdecydowanie najlepszy koncert zespołu Quidam. Wyszli na trzy nasze bisy. Urzekli publiczność, zarówno w wieku dwudziestu kilku lat jak i osób po 50, których tam nie brakowało. Następnie odbyła się również zdecydowanie najlepsza rockoteka w ciągu tych 3 dni. Puszczali nam joy division, pink floyd, deep purple i wiele innych klasyków, których nauczył nas słuchać Tomek. Ostatniego dnia wyświetlono nam kolejną porcje filmów (diabły, pula śmierci, harry angel, sens życia wg Monty Pythona); miały odbyć się wykłady, ale niestety z przyczyn niezależnych od organizatorów mogliśmy obyć się smakiem. Uraczono nas natomiast filmami z udziałem Tomasza i jego znajomych. Następnie dzielono się z nami refleksjami i wspominkami o Jego życiu. Usłyszeliśmy drugą część pierwszej audycji (między innymi: fade away-bad company, pigs-pink floyd). Ostatnią rzeczą jaką zobaczyliśmy na dużym ekranie był "Beksiński autoportret pośmiertny"; przedmową zajęła się dziennikarka, współtwórczyni materiału. Rozczarowała gości swoją obojętnością i traktowaniem tej rodziny jak patologicznej, dokument jak na tak bogatą ilość materiałów jaką mieli do dyspozycji (ponad 300 godzin taśm magnetofonowych i mnóstwo filmów) był dość ubogi- miał zaledwie 21 minut. Cóż mogę wam powiedzieć o występie Closterkellera? przeziębiona Anja jak i cały zespół robili to w 100% dla Tomasza, gdyby nie ten pseudo metal (był porządnie na***any) który zaczął od****dalać pogo w piosence dla Tomka może lepiej by to wypadło. Widać było, że zespół nie był z jego zachowania zadowolony, ale jak najbardziej można zaliczyć ich występ do nadal bardzo dobrych i trzymających klasę. Zdecydowanie najwięcej osób bawiło się właśnie na ich koncercie. Wypadł wspaniale, gdyby nie liczyć tego małego incydentu. Anja wraz ze zespołem uraczyła nas swoją obecnością w klubie, w którym odbywała się rockoteka, zabawa trwała do wpół do 4. W każdej chwili była możliwość porozmawiania z Jego przyjaciółmi. Na oficjalnym otwarciu wystawy można było zamienić słowa z Wiesławem Banachem. Również członkowie zespołów nie stronili od naszej obecności, Atmosfera całego festiwalu była do prawdy rodzinna. Żałujcie, że nie widzieliście tych zdjęć. Żałujcie, że nie mogliście zobaczyć jego rękopisów, komiksów i okładek płyt... Czymś co zaskoczyło znaczną część z nas było zapowiedzenie przez Pana Gajewskiego powstanie filmu o życiu Tomka... nie wiem czy chcę obejrzeć film, w którym Tomasza zagra Mroczek albo inne pseudo aktorskie ścierwo... Cała impreza w mojej ocenie dostaje 10/10; ze względu na kunszt wykonania, rodzinną atmosferę, ale przede wszystkim ze względu na tematykę, która mi osobiście jest najbliższą i najdroższą memu sercu. Nie było rzeczy, która byłaby źle dobrana i można by uznać ją choć za drobny defekt. Było niesamowicie mistycznie. Żałujcie.
Erynia |
 |
dnia listopad 18 2009 01:25:34
mam mnóstwo pytań:
1. Skąd autorka relacji zna audycje TB? jak sądzę, na słuchanie ich w radio - kiedyś - jest za młoda -więc skąd?
skąd to zainteresowanie dzialalnością i zyciem Tomka? strasznie mnie to nurtuje.:)
2. Czy mozna gdzies kupić książkę "Tomasz Beksiński 1958-1999" ? bardzo chcę ją mieć.
3. A film - "Doktor Jimmy" - czy tez jest gdzieś do zdobycia? pliiiis...
4. Błagam o foty - tej klepsydry i cokolwiek - co zostało uwiecznione... jakiekolwiek zdjęcia z pobytu na festiwalu .... nawet PMem - mailem - jakkolwiek pliiiis.
5. Tak - ja żałuję. Cholernie/kurewsko/masakrycznie zaluję, że nie mogłam tam być.
I wielkie dzięki za tą relację - uświadomiła mi ona, jak strasznie trudno czasem wybierać, jak trudno realizować marzenia, jak trudno walczyć -być wiernym sobie - rozróżniać rzeczy ważne od tych mniej... jak strasznie trudno żyć.
Podejrzewam - że tekst powyższy będę czytać jeszcze ze sto razy, pochłaniając każde slowo i każdą literkę - analizując - przeżywając - wzruszając się - płacząc. Teraz też - piszę to i ryczę.
Love never dies, Tomku. |
 |
dnia listopad 18 2009 01:59:14
a - a ten sygnał Tomkowych audycji w Trójce to fragment utworu Legendary Pink Dots - "Neon Mariners". |
 |
dnia listopad 19 2009 17:36:52
2. Książka jest do dostania na razie tylko w Sanoku, niedługo powinna pojawić się na rynku wraz z nową częścią książki o ZB na którą zabrakło mi już pieniędzy:/
3. Film jest dodawany do książki, jeśli nie uda Ci się zdobyć ani jednego, ani drugiego będę w Krakowie przed końcem roku i jestem w stanie Ci je pożyczyć; mogę również zeskanować ową książkę, ale nie wiem czy to będzie satysfakcjonujące.
4. odezwij się, to odpowiem na 1 pytanie i prześlę to, co udało mi się zmieścić na telefonie(nie zabrałam aparatu, teraz żałuję).
Uważaj na siebie.
Erynia |
 |
dnia listopad 19 2009 20:56:24
Album wraz z filmem już do dostania na stronie http://loveneverd...rogram.htm
pozdrawiam wszystkich uczestników festiwalu !!! |
 |
dnia listopad 19 2009 20:59:06
ała, xymox, cena jest wstrząsająca.... |
 |
dnia listopad 21 2009 00:04:22
:) dla mnie nie jest wstrząsająca - nie, żem niby taka bogata, bo wręcz przeciwnie, ale musiałabym ją mieć gdyby nawet posiadała jedno zero więcej ...
więc nawet nie licze tych zer :)
a mail w sprawie zakupu książki i filmu już wysłany :) |
|
|
|
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
|
|
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.
Brak ocen. Może czas dodać swoją?
|
|
|
| Po |
Wt |
Śr |
Cz |
Pi |
So |
Ni |
| |
|
1 |
2 |
3 |
4 |
5 |
| 6 |
7 |
8 |
9 |
10 |
11 |
12 |
| 13 |
14 |
15 |
16 |
17 |
18 |
19 |
| 20 |
21 |
22 |
23 |
24 |
25 |
26 |
| 27 |
28 |
29 |
30 |
|
|
|
|
|