Wrzesień 06 2010 16:57:41
Nawigacja
· Start
· Zasady publikacji newsów
· News
· Artykuły
· Galeria
· Forum
· Pobierz muzykę
· Dodaj imprezę/koncert
· Pun.pl
· Szukaj
· Polecane
· Kontakt
· Dołącz do redakcji
· Rejestracja
Ostatnio Widziani
· Drzoanna
· Raw Melody Men
· Partycja Munch
· lukrecja borgia00:16:28
· Procella00:41:42
· Pani Zima00:45:19
· adalbert00:46:15
· Pinhead00:47:20
· Viljar01:00:17
· cold01:08:52
· Pixie01:12:03
· kr-lik01:16:48
· gerogoth01:16:52
· Odo01:17:34
· Rex Rotten01:30:26
Jesteśmy tam


My Space

Facebook
Posłuchaj przedpremierowo

całej płyty zespołu

JR
Aktualnie online
· Gości online: 5

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 343
· Najnowszy użytkownik: krystianszabla
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Szukaj

Wasze Artykuły
NAJNOWSZE
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE
OSTATNIE KOMENTARZE

Strona osobista
Najczęściej oglądane
· Pinhead[1194]
· Viljar[904]
· gaseki[693]
· myszabella[591]
· graphitecrow[518]

Ostatnia aktualizacja
· Komandos
· Pinhead
· Procella
· Viljar
· margoQ

· Wszystkie Strony osobiste
Losowa Fotka
Ostatnio dodane fotki

bileciki do kontroli :)

Jak Kroghul zodtał ...

Bosman Kapelusznik
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

06/09/2010 14:21
Jako że nie mogę edytować innych postów, przerobiłam swój - można tworzyć dalej.
06/09/2010 12:44
W bajce zepsuł mi się post.
03/09/2010 15:36
hahaha - TOP SECRET - super !!!! wink
03/09/2010 15:35
a jak chcesz przeczytać wiadomość DO Ciebie, to wtedy najwygodniej kliknąć w te "prywatne wiadomości u gory strony Smile ja Ci już wyslałam Smile mozesz klikać Smile
03/09/2010 15:32
albo możesz kliknąć w tą kopertkę obok mojego nicka tu - w szoutboxie.
03/09/2010 15:30
u samej góry strony z prawej strony - klikasz w "prywatne wiadomosci> i piszesz w okienku Smile
03/09/2010 15:26
aha-juz znalazlem to napisze ,to teraz bedze po amerikansku TOP SECRET!!!!!!!!!!!!
wink
03/09/2010 15:16
Martin - a może spróbujesz wyslać mi prywatną wiadomość na AG - żebyśmy mogli bardziej "prywatnie" obgadać sprawe spotkania?
03/09/2010 15:14
sorki Sierra , Martinowi padla poczta - dlatego porozumiewamy się w szoucie Smile
03/09/2010 15:12
w sobotę 18tego jak rozumiem, Martin?
Ostatnie aktywne tematy
  Forum/Temat Autor Wyświetleń Odpowiedzi Ostatni post
Brak nowych postów Dark Independent
Czego teraz słuchacie
Pinhead 10944 953 06-09-2010 16:54
Raw Melody Men
Brak nowych postów S.P.A.M Forever :)
Była sobie bajucha - gra d...
Kroghul 2008 243 06-09-2010 16:48
Raw Melody Men
Brak nowych postów Dark Independent - koncerty i imprezy
Danse Macabre vol.II - 23.1...
Pinhead 391 40 06-09-2010 16:45
Raw Melody Men
Brak nowych postów Ludzie, polityka, społeczeństwo
Feminizm - definicja, wciel...
Pinhead 8531 314 06-09-2010 16:39
lukrecja borgia
Brak nowych postów Ludzie, polityka, społeczeństwo
Oto Polska
Viljar 79047 2150 06-09-2010 15:48
cold

Brendan Perry - Ark (2010)
Brendan Perry - Ark (2010)




1. Babylon

2. The Bogus Man

3. Wintersun

4. Utopia

5. Inferno

6. This Boy

7. The Devil And The Deep Blue Sea

8. Crescent


Caged golden memories
Time has come to show your true feelings
I know it's the only way to be
When the same old feelings come out of me



Dead Can Dance jest dla mnie niepodważalną klasyką sceny dark independent. Ten wyjątkowy duet swoje sukcesy święcił w latach 80tych XX wieku, kiedy to wydał swoje najdonioślejsze dzieła, takie jak Within the realm of a dying sun czy też Spleen and ideal..
Złożony z pary wyjątkowych artystów - dzikiej, nieokiełznanej Lisy Gerrard i nieco bardziej statycznego, pełnego zadumy Brendana Perry`ego duet stworzył muzykę, nie bójmy się tego słowa, niebiańską. Unikalna formuła synkretyzmu gatunkowego, połączenia instrumentarium muzyki dawnej z fascynacjami muzycznymi rozciągającymi się od folku ze wszystkich stron świata, poprzez średniowieczną pieśń religijną, po współczesny jazz dały efekt niepowtarzalny. Rozmach, fabularyzm muzyki, niepowtarzalny nastrój oraz niebanalne techniki wokalne (Lisa, posiadająca głos operujący w trzech oktawach wykorzystywała go jako dodatkowy instrument. Jej technika wokalna polegała na śpiewaniu "tekstu" który nie był treścią znaczeniową, ale takim doborem słów z różnych języków, aby właściwości fonetyczne fraz dawały efekt czysto muzyczny) To, w połączeniu z magią labela 4AD który naonczas rządził niepodzielnie brytyjska sceną niezależną, duch czasów, wreszcie - niewiarygodny klimat eksperymentów dźwiękowych DCD złozyły się to, co, w moim rozumieniu dzisiaj określamy mianem ethereal, heavenly voices, itd.
Warto pamiętać, że u podstaw legły trzy projekty, dzisiaj tak popularne formacje jak np Ataraxia chylą się w pokłonach do takich wspomnień jak Dead Can Dance, This Mortal Coil czy niemniej słynne Cocteau Twins...

Minęły lata, Lisa i Brendan funkcjonują we własnych projektach artystycznych, z różnym powodzeniem. O ile Lisa udziela się w wielu incjatywach, śpiewa do soundtracków, koncertuje z guru rocka elektronicznego Klausem Schultze, o tyle Brandan bardziej skupia się na solowych dokonaniach. Z dwójki wybitnych artystów jacy stworzyli DCD zawsze wolałem jego. Lisa i jej eteryczne wokale, dryfujące w dal i momentami hermetyczne pasaże, nadmierna skłonność do egzaltacji były mi często obce. Brendan w tym duecie zawsze był tym kto zapytuje, filozofuje, obwieszcza z godnością prawdy ostateczne. "Jego" DCD jest bardziej zorganizowane, regularne, zadumane. Tomek Beksiński okreslił go jako "faceta z wokalem nudnym jak owsianka" dzięki czemu z miejsca, za karę odjąłem mu (Tomkowi, nie Brendanowi :) ) -300 punktów od charyzmy. Dla mnie bowiem Perry to rdzeń DCD, jego element stabilizujący, zarazem wnoszący do twórczości grupy niemal biblijną powagę i piękno czystej formy.
Tym właśnie jest wydana w tym roku płyta Ark.
Czystym pięknem. Tworem idealnie zbalansowanym. Formą, która zapiera dech w piersiach, a kiedy smakujesz ingrediencji jakie wlano w owo naczynie masz wrażenie że obcujesz z czyms nieskończenie doskonałym, klarownym, każdy niemal element poruszy w twojej duszy strunę o jakiej być może, już nie pamiętasz. Stajemy przed dziełem w równych proporcjach smutnym i niosącym otuchę, wlewającym w nas przekonanie o istnieniu rzeczy skończenie doskonałych, a zarazem obcujemy z muzyka jaka odbiera nadzieję. Ark, w odróżnieniu od poprzednich produkcji Perry`ego zarówno solowych jak i jeszcze z czasów DCD jest formalnie łatwiejszy dla słuchacza. Muzyka daje się zamknąć w prostych formułach w jakich pobrzmiewają echa jazzu (This Boy), folka (Devil and the..), trochę orkiestracji, trochę rocka. To uproszczenie formy pozwala nam do samego końca skupić się na prezentowanej nam treści. Muzyka po prostu zrobi w słuchaczu wyrwę i wleje sie w niego huczącym strumieniem który wypełnia bez reszty, porywa, uzależnia, każe resetowac pojęcia.
Rozkosz obcowania z tymi dźwiękami jest wprost niebiańska. Brudny świat z jego problemami zostaje wycięty ze świadomości wraz z pierwszymi dźwiękami Babylon, kiedy to witają nas jerychońskie trąby napominające mieszkańców Babilonu aby synowie i córy narodu spojrzeli na swoje człowieczeństwo, i nie pozwolili na manipulację politykom i władcom:
Sons and daughters of America
You lay down your lives
For the warlords of America
Not for your sake, not for mine


Nadchodzący po nim Bogus Man rozwija myślz poprzedniego utworu. Opowiada historię bezwględnego manipulanta, kłamcy, to figura polityków i ich wąskich interesów dzięki którym miliony ludzi wyżynają się w imię idei z jakimi się nie identyfikują.
Hail Father Ubu, here comes the Grand Guignol
Manipulator, corrupt curator, of human lives
Sycophantic, cold-blooded, reptilian
Procrastinator, the fake orator, the bogus man


Oba utwory toczą się w wolny, godny sposób, na orientalnie brzmiących podkładach, leniwie komentowanych przez pozostałe instrumenty obie historie "słuchają" się jakbyśmy czytali je z książki, wieczorem, przy małej lampce. Ta intymność przekazu jest zresztą właściwością całej płyty Perry`ego. Mamy wrażenie obcowania z przekazem skierowanym tylko do nas, rozmowy, albo może raczej, monologu którego jesteśmy jedynym adresatem na ziemi. Mimo powolnej formy w tle pojawiają się elementy jakie budują coraz większe napięcie. Dzwonki, nerwowy rytm bębnów, trąby - wszystko budzi niepokój.
Po nich następuje najdoskonalszy fragment tej wybitnej płyty - Wintersun. Ma w sobie wszystko to co szarpie moim sercem i umysłem od pierwszej do ostatniej sekundy trwania. To utwór, kktóry w każdej sekundzie trwania wnika w ciebie tak głęboko że już bardziej nie można. Wokal Brendana nieco wyższy niz zazwyczaj, momentami załamujący się w końcowych partiach śpiewanej, przeciągniętej frazy - co przydaje mu dodatkowego dramatyzmu. Wolny wstęp tylko z towarzyszeniem skromnego podkładu, wybuchający po chwili w regularny, rytmiczny, komentowany perkusją i rozlanymi partiami gitary utwór. Nad tym wszystkim unosi się śpiew i opowieść o przeszłym życiu, może zmarnowanym, może przezytym w fałszu. To refleksja starzejącego się człowieka nad tym co było. Nie nad tym, co być mogło - ale właśnie nad błędami lub niedociągnięciami przeszłości. Spowiedź wstrząsająca, poprzez to że tak jest delikatna, zwiewna i piękna. Pojęcie melancholii i tęsknot w tym utworze uzyskuje formę doskonałą, niepodważalną, właściwą.
Utopia to kolejna, pełna godności filozoficzna rozprawa nad uwięzieniem w jakim tkwimy. Świat który nas przytłacza, odbiera oddech, lata i czas jeszcze zanim nasz czas nadejdzie. A przecież to czego pragniemy to czyste i jasne emocje, chcemy tylko tego:
I need to break free from all that binds
That makes me old before my time
In this world of dystopia
My love is like a bright guiding light
Shining in the darkness of the night
The star of my utopia


Znowu wolna forma, niesiony wiatrem, ale zarazem mocny wokal, smyczkowe partie rosnące w tle jak piekne kwiaty. Dźwięki ni to klawesynu, ni to fortepianu, barokowa ornamentyka tej kompozycji dopełniają go. Przepiękny, zadumany fragment Ark. Ale my już lądujemu w Piekle. Inferno. Zimny. Straszny. Klaustrofobiczny. Zaśpiewany zduszonym, w połowie szeptanym głosem, mamy wrażenie że widzimy kogoś wbitego w kąt swojego pokoju, skarżącego sie szeptem...ze strachu przed czymś co jest w przestrzeni. Piekło własnej paranoi, izolacji, lęku. Basowy, powolny podkład jaki spaja ten utwór, dyskretnie schowane, stylizowane na chór partie syntezatora, jazzowo brzmiący saksofon pojawiający się i znikający w morzu dźwięku.
I watch the TV, it is my world
Takes my mind beyond these walls
The more I see the less I care
For all the people out there




Kolejny, This Boy z początku zaskakuje - mamy do czynienia z wolnym, kontrabasowym bluesem. Pałeczka bije o rand werbla, bas oszczędnie komentuje delikatny, po raz kolejny, chóralny motyw w tle - wznosi się i opada. I Brendan..."czasami czuję się jakbym lunatykował...w wielkim, nawiedzonym domu...w około same przeszkody w ciemnościach. Nie sądzę abym zasnął tej nocy. Wszystko przez kłamstwa...kłamstwa które powiedzieliśmy"
Utwór rozwija się, do jego konstrukcji dochodzą kolejne smaczki i partie. To nagromadzenie powoduje że dramatyzm kompozycji jest naprawdę trudny do uniesienia. Większość tej płyty to dowód na to, że można zbudowac niepowtarzalny, wyrazisty, cholernie mocny emocjonalnie nastrój uzywając minimum środków. Nie potrzeba szybkiego bitu, gęstego basu, nakładania na siebie i spiętrzania fraz poszczególnych instrumentów. Przeciwnie, Perry za pomocą minimalistycznych środków zabiera nas w podróż wgłąb siebie, wstepujemy na Arkę jaką dowodzi, ale, ten Noe wiezie każdego nas gdzie indziej, i wcale nie jest pewne że po zstąpieniu z pokładu będziemy cieszyli się nową ziemią obiecaną.
Ostatnie dwa utwory - The Devil And The Deep Blue Sea oraz Crescent nie dorównują niestety reszcie materiału. Umieszczone na każdej innej płycie z pewnością stanowiły by jej punkt centralny, oba utwory sa bowiem znakomite. Ale, wobec takich poprzedników wypadają po prostu słabiej. Szkoda, że Ark nie kończy This Boy - Devil oraz Crescent w moim odczuciu powinny być pierwsze...
Devil sposoba sie na pewno staroszkolnym fanom DCD, tego DCD z okresu eksperymentów Aion czy Into the labirynth - kiedy w muzyce duetu zaczęły dominowac elementy orientalne i mało konkretne formy "piosenkowe" (np takie jak The Carnival is Over)

Ark, to w moim odczuciu płyta wybitna. Dała mi chwilę  obcowania z czymś o czym prawie zapomniałem. Zapomniałem o tym że rzeczy, uczucia, wrażenia i smaki powinny byc klarowne. Są rzeczy jakie nie powinny być relatywizowane. Otworzyłem się i wchłonąłem to co dane mi było dostać na pokładzie Arki - miłość, smutek, tęsknotę. Radość, godność, zadumę. Piękno. W czystej, niepodważalnej, totalnej formie.
Zapraszam was do własnej podróży - niech wam sprzyjają bogowie oceanów...

Komentarze
Valaya dnia lipiec 09 2010 17:18:47
Ja też nigdy nie zgadzałam się z Tomkiem Beksińskim co do Brendana.
Twoja recka sprawiła, że już teraz nieodwołalnie muszę tej płyty posłuchać. Dzięki! :)
Kroghul dnia lipiec 09 2010 20:01:35
Fajna recka. Trochę jesteście do siebie z Perrym podobni wizualnie. :)
Muszę się gibnąć tą arką ;)
Drzoanna dnia lipiec 10 2010 01:08:21
Beksa powiedział coś podobnego?
omatko - nie wiedziałam ... :/
Mordimer dnia lipiec 10 2010 10:50:39
Dobrze że jest ktoś taki ,kto w taki sposób ,takie ponadczasowe i doskonałe dzieła ,w tym przypadku prawdziwej perły ,przekazuje światu .Dzięki
cultoid dnia lipiec 13 2010 19:32:09
No nie tylko Ataraxia - przecież cały nurt dark wave z takimi tuzami jak Arcana, Elend, Dargaard, Die Verbanden Kinder Evas itd inspirował się DCD. Kiedyś nawet, jako wielki fan, przejrzałem sobie lyriki, nazwy albumów i tytuły kawałków Arcany, jest tam mnóstwo mniej lub bardziej ukrytych nawiązań do DCD.
Tak a propos - kto pamięta koncert Ataraxii w bolkowskim domu kultury? Tandetne draperie, parkiet, ściana pomalowana sraczkowatą olejnicą, czyli jak najdalej od magii, a jednak było fajnie. Ataraxię bardzo miło wspominam, bo kiedy jakieś 10 lat temu poczta polska okradła przesyłkę ze szmalem, to zespół mimo to, po zapoznaniu z całą akcją, przysłał mi fanowski pack z kasetą video itd.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Świetne! Świetne! 0% [Brak oceny]
Bardzo dobre Bardzo dobre 100% [1 głos]
Dobre Dobre 0% [Brak oceny]
Średnie Średnie 0% [Brak oceny]
Słabe Słabe 0% [Brak oceny]

Podaj dalej ten tekst
Url
BBCode
HTML
Kalendarz
Po Wt Śr Cz Pi So Ni
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      
Polecane imprezy




Danse Macabre



RE



Freelove



Inside:Bunker



Desdemona
Najbliższe imprezy
· 2010-09-09 - Red Emprez / monoLight - Alive - Wrocław
· 2010-09-10 - Night Side Festival vol. 4 - EXIT Chmelnice Music Hall - Praga (Czechy)
· 2010-09-10 - A Night of Freelove vol 4 - Reset - Poznań
· 2010-09-11 - Depeche Mode Party - Liverpool - Wrocław
· 2010-09-11 - Nacht Im Bunker - No Mercy - Warszawa
· 2010-09-17 - II Zlot fanów Depeche Mode - Rocka - Gliwice
· 2010-09-17 - Abracadabra Gothic Tour 2010 (Closterkeller / Mindwhisper) - Hades - Inowrocław
· 2010-09-18 - Fallen Angels Party: Cyber Hell - Wagon Klub - Wrocław
· 2010-09-18 - Dark Entries - Rockz - Gdynia
· 2010-09-18 - Vicious Night halo_18: addicted to you - No Mercy - Warszawa
· 2010-09-18 - Industrial Unleashed XV - Synthpop Edition - Yakiza - Bydgoszcz
· 2010-09-18 - Gotyckie oblężenie - Twierdza Srebrnogórska - Srebrna Góra
· 2010-09-18 - Abracadabra Gothic Tour 2010 (Closterkeller) - MOK - Zduńska Wola
· 2010-09-18 - Depeche Mode 101 Night Party [edycja 72] - IQ Klub - Poznań
· 2010-09-18 - INDUSTRIAL UNLEASHED XV - SYNTHPOP EDITION
· 2010-09-24 - Abracadabra Gothic Tour 2010 (Closterkeller / Vena Valley) - CK Wiatrak - Zabrze
· 2010-09-25 - Depeche Mode Party - Liverpool - Wrocław
· 2010-09-25 - CybOrgy - U Bazyla - Poznań
· 2010-10-01 - Abracadabra Gothic Tour 2010 (Closterkeller / Hyoscyamus Niger) - Pod Muzami - Kalisz
· 2010-10-01 - Tarja Turunen - Stodoła - Warszawa
...
Współpraca




Castle Party



PromoFabrik

Alfa Matrix

Big Blue Records

Halotan Records

Zoharum

Insidebunker

No Mercy - Warszawa

Yesternight

Depeche Mode Universe

Fuerrader

Tylko Mrok

Sklep Gothic
Powered by PHP-FusionCsFast by eWe/modified by Pinhead