Jak to w bajkach bywa zaczęło się od bajki…
Pamiętacie końcówkę gothic.pl ?
Wojna z modami, cięcie postów, Pub resetowany do zera co dwa tygodnie, zmiana nazwy wątku na Pub Pod Zdechlakiem, zmiana nazwy słynnego topicu „Miłość nie istnieje” na „Żal.pl” – oraz inne, bardzo subtelne, moderatorskie sposoby walki ze spamem.
We Freedomie resztki Rebeliantów gromadziły swoja flotę gwiezdną w wątku Reinmara co to poznał gothic i nie wie co dalej. Pisane były propozycje hymnu g.pl…wszystkie generalnie napisane przez forumowy śmieć zwany dalej spamerami. Wreszcie, jak feniks z popiołów reaktywowała się Sane, moderator, bardzo rzadko uczestniczący w formowym życiu. Sane, jak na (In)Sane przystało, dokonała masowego postobójstwa, bez jakiejkolwiek konsultacji z kimkolwiek, nawet z resztą modów, co zostało mimo wszystko odebrane ze zdziwieniem. Z forum zrobił się forumik, generalnie było ponuro i pochyło.
I wtedy, w PMie otrzymałem od Viljara pewna bajkę... Jeżeli jeszcze jej nie czytaliście, nadróbcie to szybko – jest w naszych artykułach. Była to słynna przypowieść „O Rauku ze Spamolandii”, i pamiętam że uśmiałem się przy lekturze do rozpuku. Baśń owa krążyła w kuluarach, rozpowszechniana PMami, ludzie przesyłali ja sobie jak nielegalną bibułę. Vil opracował nawet wersję z obrazkami, była to, jak podejrzewam, specjalna wersja dla Modów, nienawykłych do czytania dużej ilości tekstu, zatem, by im ułatwić zrozumienie została zastosowana prosta ikonografia
Bajka oczywiście wyciekła – jeden z Modów skomentował ją jednozdaniowo na forum.
Eeeech…pamiętacie ?
Przyszedł 12 lipca 2008.
Wbijam w google frazę – „darmowe fora”. Pośród odpowiedzi bardzo wysoko znajduje się oferta z serwera pun.pl. Pokrótce się z nią zapoznaję (bo nic nie wiem o php i generalnie o metodach funkcjonowania takich aplikacji) i klikam wielkiego linka z napisem ZAŁÓŻ FORUM. Myślę nad jego nazwą…kurcze…to ważne, prawda ? Spamerianie? Niee, Spamerzy ?? niee…Gothic2 ? nieeee - zaraz nas zaspamują dzieci co to giercują w Gothic – RPGa z dużą ilością rzezania niemilców bronia białą jak i czarami. Nazwa….hmmmm..musi nawiązywać do tego skąd jesteśmy, ale powinna pokazywać że to inna wersja, inne podejście, inna bajka. Nagle – uformowały się w głowie dwa słowa – Alternative Gothic, w skrócie – AlterGothic…Ta nazwa widnieje do dzisiaj - nad nami pyszni się pilnowana przez majaczącą w tle Konfigurację J Kilka wpisów adresowych, lojalka, regulamin (he,he), i już jestem w panelu administracyjnym. Pierwsza rozpacz – forum jest biało-niebieskie !!! AAAAA !!!! Mroczne, gotyckie forum nie może być biało niebieskie, to niepoważne, prawda? Musi być czarno, generalnie barwy mają być niewesołe jak życie prawdziwego Gotha, a już Gotha w jego spamerskiej odmianie w szczególności. Na szczęście, okazuje się że można zmieniać skórki, w istocie, jest ich naprawdę spory wybór. Odnajduję kultowego NevBlacka i ustawiam jako domyślną. Uff Zapoznaję się z panelem, dodaje podtytuł strony – S.P.A.M.E.R.S meeting place, projektuję szybko logo ( w Paincie - byłem przekonany że wyleci ono w kilka dni, to miało być logo tymczasowe – okazało się stałym znakiem rozpoznawczym). Sprawdzam podstawowe ustawienia i możliwości forum – grupy są, rangi są, o jeszcze jakieś rangi specjalne ( kolejny jak się okazało nasz znak rozpoznawczy, zrośliśmy się z nimi bardziej niż z tymi za posty), okienko szybkiej odpowiedzi jest, awatary można wstawiać, sygnaturki też, emoty są, można dodawać własne – jest nawet cos na kształt stronki portalowej, nie tylko gołe forum…
Zresztą tu macie wgląd w centrum dowodzenia

Ok. To piszę pierwszego, historycznego posta.
Wszedł…DZIAŁA !!! Forum działa !! Przelogowuję się na testusera i piszę odpowiedź. Też wchodzi, znaczy jest dobrze. Sprawdzam emotki, wstawiam sobie dumnie rangę LEVIATHAN (a co) i zaczynam się zadomawiać. W nocy, na gothicu drżącymi łapami piszę PMy. Do Drzoanny, Vila, Rauka, Joazji, Reinmara…temat: Zaproszenie na spam. Podaję adres na pun.pl, pisze o co chodzi i dlaczego to jest…i zaczynam czekać. Nie ukrywam że dawałem temu forum nikłe szanse przeżycia. Byłem przekonany że nikt się nie pojawi, albo nawet jeśli, to nic z tego w dłuższej perspektywie nie wyjdzie. Tymczasem…dzień później:

Pojawia się Drzoanna – jeszcze bez rangi...

….i Viljar, też bez rangi wtedy Zaraz potem dołącza Elena, Vanessa oraz….

….Scarlett, zwana dalej Królową.(ale jeszcze nie wtedy ) Zresztą, zobaczcie, jak to się kształtowało, tu macie posortowane pierwsze rejestracje, w zasadzie widać, że zmian zaszło niewiele.

W ciągu pierwszego tygodnia zarejestrowało się 12 osób, dla mnie to był szok. W zasadzie jedynym drogowskazem był link w mojej sygnaturze na g.pl, oraz poczta pantoflowa w Waszym wykonaniu. Na samym dole tego screena jest użytkownik ZUO, popełnił 9 postów. Ja wiem, kto to jest, i on też wie, że ja wiem. Zatem, drogie ZUO, bez yay, ok. ? Zaczyna się dziać. Przybywa nas, i zaczyna się tworzyć ten specyficzny, altergothicowy styl gadania. Rejestruje się niejaki Adalbert, i pisze generalnie tylko o muzyce, ale stopniowo nasze skrzywione psychiki niszczą jego merytoryczność i Wojtas odkrywa w sobie miłość do S.P.A.M.u w jego czystej formie. Ja, w formie rewanżu za zaproszenie, jakie wystosował do mnie Tibbets, zostawiam na Gronie linka do nas – z tego źródła pojawili się u nas Tibbets, Sierra i Advance, ale to Tibbets założył kultowy wątek „Rangi na forum” i poprosił o niemniej słynnego Skrytojebcę. Poradził również zwiększenie liczby kategorii forum i zapytał czy można swobodnie rzucać kurwami Jak wiecie, można…
Viljar zakłada NECROSPAMICON i pisze Pierwszy Post Kanoniczny o treści następującej:
„Na początku było Słowo, a Słowo było u Pinheada, a Pinheadem było Słowo. A tych, którzy ośmielali się pytać, jak można być u kogoś i kimś jednocześnie, walono w łeb gumową pałką. Tak powstała Dyskusja. I Stworzył Pinhead raj na Ziemi i nazwał go Altergotykiem. I nakazał żyjącym tam ludziom: „Będziecie spamować do woli, ale czerwoną czcionka nie wolno wam pisać”. A wśród istot zamieszkujących raj było jedno, które powiedziało: „Pinhead wie, że kiedy czerwoną czcionka zaczniecie pisać, staniecie się jak on, znający dobro i zło”. Na to inni powiedzieli „Skoro taki mądry jesteś, to napisz coś na czerwono, a my z boku staniemy i albo twoim śladem pójdziemy, albo będziemy gwoździe podawać, jak Pinhead będzie cię do krzyża drewnianego przybijał”. A śmiałek ów, którego Viljarem zwano, nie zląkł się, lecz zaczął pisać na czerwono. Zobaczył to Pinhead, rozgniewał się i rzekł: „Przeklęty będziesz pośród istot zamieszkujących raj i zostaniesz za to nazwany moderatorem. Jednak ranga twoja tytułem jeno pustym pozostanie i władzy żadnej mieć nie będziesz”. Na co Viljar rzekł: „Biada mi, przeklętym się stałem wśród ludu w raju, ale zemsta moja wielką będzie, bo oto gwoździe, które głowę Pinhead zdobią, szpilkami przezwę i taką ich nazwę publicznie ogłoszę”. I tak rozpoczęła się walka w niebie i na ziemi, która trwa po dziś dzień.
Ciąg dalszy zapisany jest w prastarym języku i trzeba być albo wielce uczonym, albo w cztery d... zalanym, żeby go zrozumieć. Dlatego tłumaczenie odbywać się będzie w kawałkach i zamieszczane będzie stopniowo... A może znacie jakieś własne fragmenty?”
Ten post i dyskusja jaka się wtedy zrodziła, położyły podwaliny pod PKSWN – czyli Powszechny Kościół Spamerski Wszetecznego Nierządu – instytucję jaka czuwa nad czystością spamu tak jak NKWD pilnowało prawomyślności obywateli radzieckich J Viljar, jeden z czterech Apostołów, zdradził Kościół ulegając podszeptom Szatana – kobiety, która odwiodła go od Drogi Prawdy, ale, nawrócon na łono Rodziny powrócił Wszelkie zapiski na ten temat odnajdziecie właśnie w Necrospamiconie.
Jakoś tak w tym czasie, nie podlewany Świętą Wodą Spamu Dom Niewoli znany jako gothic.pl się wziął i se padł. Po prostu, jednego dnia nas przywitała informacja o padzie bazy, i gothic po prostu przestał działać. Tjaaaa….zdarza się. A ostrzegaliśmy, a mówiliśmy – nie podnoś ręki na spam, albowiem odjęta ona tobie za to będzie…i nie posłuchali, nie chcieli zrozumieć…to im wielki Leviathan odciął baze SQL Rok był potrzebny by przywrócić g.pl do jakiegoś kształtu. Czy się udało – zobaczymy. Ja w każdym razie trzymam kciuki, bo z kogoś trzeba przecież mieć ubaw, nie?
W panelu administracyjnym, pełnym niezrozumiałych wówczas dla mnie opcji okazało się, że skrypt pun.pl ma także moduł galerii – i zaczęło się prawdziwe spamowanie wizualne, połączone z lansem, szpanem i prężeniem mułów spod koszulek
(jeszcze nie forumowych).

Pojawia się wątek SPAM Party, w jakim z założenia mieliśmy umawiać się na spotkania w mniejszych gronach, w miastach z jakich pochodzimy. Wątek sprawdził się doskonale, ale także, z niego wyszło pojęcie….uwaga….werble….
O-Z-S , czyli Ogólnopolski Zlot Spamerów !!!
Pojęcie to jest równie kultowe jak PKSWN, „to są kurwa gwoździe”, wielbłąd, wenflony, lobotomia, njark njark i inne bon-moty, jakich pewnie możecie tu podłożyć z tysiąc. Ogólnopolski Zlot Spamerów się odbył…i to nie raz !! Pierwszy zaliczyliśmy w Warszawie, na Gothomanii (27.09) – ariergarda spamerów w składzie Viljar, Sinisterr, Gekon, Ruda, Karola i Arachna pojechali do jaskini lwa nieść Dobrą Wieść Spamerską. Pojechali odważnie oznakowani identyfikatorami z naszym logo, dumnie wnieśli znak AlterGothic pomiędzy cyberloxy, zobaczyli Somana (współczuję), a Sinisterr dał pokaz spamdance.
 
Dosłownie chwilę później, 4 października odbyliśmy większy OZS, w Poznaniu, przy okazji zlotu DM. O, tu już było nas więcej, było zbiorowe gwałcenie, ssanie krwi z żył Inte, ja chciałem całować Viljara, Vańka mnie chciała bóść szpadą, Rauko dzielnie obstawiał lachonarium i podmacywał Azję, działo się. W tle zaś przemykała tajemnicza Bytheway, nikomu wcześniej nieznana spamerka, kompletnie nie powiązana dotychczas z jakimkolwiek środowiskiem, ba, głośno zaznaczająca że NIE JEST GOTHEM !!! To kim jest, skąd się wzięła ??? Numer z Bytheway to nie ukrywam nasz (czyli mój i By) klejnot w koronie. Małżonka postanowiła pospamować z nami, ale prosiła mnie o to bym nie ujawniał jej tożsamości. Ponieważ jednak nie udało się do końca ukryć że coś nas na forum łączy, kilka osób posądzało nas o romans – wiedzieli bowiem, że oboje mamy partnerów, ale jednocześnie czuli że coś jest między nami Nie ukrywam, że ubaw mieliśmy setny, a największy wtedy, kiedy tajemnica się wyjaśniła na III OZS, w czasie sylwestrowego szaleństwa w poznańskim Bazylu.
Adalbert mało zawału nie dostał ... Sierra zresztą też...
Na III OZS, nasz dotychczasowy największy zlot przybyliśmy już oznakowani forumowymi koszulkami, jako zwarta, głośna, bezczelna i szeroka ekipa. Wspólna zabawa, zwana dalej zwana trzodą, scementowała nas chyba jeszcze bardziej. Biwakowe wręcz warunki w jakich nocowaliśmy, po kilka osób u dwójki z nas, nocne spacery w mrozie (zasrane taksówki) – wycieczka Vani przez pół Poznania na kwaterę, Viljar pilnujący moich zwłok jakie bezwładnie toczyły się w kierunku domu z dwoma szampanami w kieszeniach (ja, nie Vil J) i trzecim otwartym w łapie …bezcenne…
Okres od stycznia do teraz to powoli rodząca się koncepcja przejścia na „własne”. Strach przed padem forum i utrata danych, drogocennego spamu przerażał mnie. Eksperymentowałem na darmowych serwerach cba.pl, unl.pl, uczyłem się stawiać różne aplikacje – w końcu wybór padł na phpFusion i własną domenę. Pamiętacie jak nas przywitało nowe miejsce?? Padem bazy SQL po 15 minutach….. Miałem ochotę popełnić samobójstwo. Ze wstydu. Casus gothic.pl śnił mi się po nocach, dwa miesiące wraz z betatesterami budowaliśmy Portal, a tu na starcie taka wtopa….noc 15 marca i premierę Portalu pamiętał będę do końca życia – upiłem się wtedy strasznie. Na szczęście udało się opanować problem, i jak na razie wszystkie kolejne – dzięki waszej pomocy finansowej teraz swobodnie spamujemy na duzym serwerze z niezłym transferem, jesteśmy całkowicie niezależni od reklam, wymuszonych sponsorów, układów towarzyskich… Generalni wszyscy nam mogą skoczyć na pióro :)
Zakończenie epizodu na pun.pl zasluguje na osobna notkę. Pamiętacie ? Impreza w Pubie Pod Trumienką, do północy z ostatniego marca na pierwszego kwietnia…padło wiele słów, zapewnień, wiele standardowo absurdalnych tekstów.
Ale hitem jest to – spójrzcie na moje PMy z tej nocy, jakie pragnienia mają spamerzy z AlterGothic

No comments…. Oczywiście, otwarcie Portalu uświetnione zostało kolejnym OZSem , i to pełzającym, bo trzydniowym
Minął rok z Wami.
Dla mnie jest on rokiem niesamowitego speedu – dowiedziałem się mnóstwa rzeczy, nie jestem w stanie ich tutaj opisać. Daliście mi muzykę, daliście literaturę, poleciliście mnóstwo wspaniałych filmów. Swoja obecnością codziennie mówicie mi że warto – bo dla PRZYJACIÓŁ zawsze warto. Loguje się na AG i czuję się bezpiecznie – w tym szalonym świecie ludzi podłych, złych, pustych i nijakich wy jesteście tymi dla których warto robić cokolwiek, i z którymi warto cokolwiek zaczynać.
Brak mi słów by to wszystko wypowiedzieć.
Za nami tony S.P.A.Mu i cztery OZSy, przed nami Castle Party, na jakim spotkamy się w podejrzewam największym z dotychczasowych gronie. Przed nami wiele innych imprez na jakich będziemy się spotykać. Widzę z forum, że spotykacie się w mniejszych gronach u siebie w miastach, wyszliście poza literki i jesteście dla siebie postaciami realnymi, a nie tylko nickami z Internetu.
Z tego miejsca chcę wszystkim podziękować – chylę głowę przed Wami. Wszystkich, których uraziłem w ferworze dyskusji - przepraszam. Nie jestem doskonały. Wszyscy, którzy mi nadepnęli na odcisk – niech się nie przejmują – także nie są doskonali
Jesteśmy tylko ludźmi, w tym Nasza siła.
Dziękuję
Pinhead
|